piątek, 22 listopada 2013

Gify

#41 
Chłopcy : Max i tak wiemy, że masz dziewczynę.
Max : Co???!


#42
Na koncercie
Nathan: O kurde dzwoni moja mama 
Cześć mamo :D



#43
Ty: Maź uspokój się, ludzie patrzą.
Max : 



#44
Ty: Rozmawiasz z Sivą i Jayem na skype
Chłopcy: Tom zaprosił dzisiaj Kelsey. Wiesz o co chodzi :D

the wanted tumblr jiva tumblr gif

#45
Nathan: Zobaczcie, jaki jestem sexy

nathan the wanted tumblr the wanted preferences gif

/ Justyna

czwartek, 21 listopada 2013

9. Tom


Ten imagin dedykuję wszystkim czytelnikom tego bloga :*
___________________________________________________________________________________
Pogoda...  nie ,tak można mówić wtedy jeżeli to co jest za oknem prezentuje się pozytywnie. Natomiast dziś było fatalnie. Deszcze lał jak z cebra i na dodatek było jeszcze chłodno. Idealny dzień na pracowanie . miałam dzisiaj w planach pracę jako kelnerka w jednej z okolicznych kawiarenek. Ubrałam się ciepło ,zabrałam parasol i wyszłam z domu. Droga do mojej pracy zajęła mi niecałe 10 minut. Od razu skierowałam się na zaplecze aby ubrać roboczy mundurek. Czułam się w nim okropnie.
Praca dłużyła mi się niesamowicie. W pewnym momencie do kawiarenki wszedł wysoki brunet z lokami na głowie. Usiadł przy najdalszym stoliku i zdjął okulary przeciwsłoneczne ,w których przyszedł. Dostałam olśnienia ,to był Tom Parker we własnej osobie. Taka sława zaszczyciła nas swoją obecnością. No no no...
Jak na mój pech oczywiście ja musiałam iść go obsłużyć. Błagałam w myślach żeby nie wywalić się po drodze ani nie zrobić nic głupiego. Podeszłam do niego i zadałam standardowe pytanie
-Czy mogę przyjąć już zamówienie ?
-Tak, poproszę -popatrzył w kartę- duże latte i małą szarlotkę do tego .Razy dwa
-Oczywiście już przynoszę-powiedziałam i oddaliłam się pośpiesznie
Dziwne zamówił wszystko razy dwa. Może na kogoś czeka albo ma duży apetyt ..nie raczej nie, zapewne na kogoś po prostu czeka.
Kiedy zamówienie było gotowe postawiłam wszystko na tacy i skierowałam się do stolika przy którym siedział Parker.
-Proszę o to pańskie zamówienie.-powiedziałam kiedy kładłam na stoliku jedzenie. Już chciałam się oddalić kiedy poczułam zaciskającą się dłoń na moim nadgarstku
-Ty myślisz ,że a to wszystko zjem sam? -zapytał uśmiechając się przyjaźnie
-Nie wtrącam się w sprawy klientów -odpowiedziałam uprzejmie
-Ta druga porcja jest dla ciebie-powiedział a mnie zamurowało
-Jak to dla mnie?
-No mam nadzieję ,że się zgodzisz i zjesz ze mną-zalotny uśmiech powędrował w moją stronę
-Jestem w pracy nie wolno mi
-Poczekaj chwilkę-powiedział ,wstał i ruszył w kierunku gabinetu mojego szefa. Po chwili wrócił-Możesz usiąść ze mną , twój szef nie ma nic przeciwko temu
Usiadłam . Na początku było sztywno ale z każdym wymienionym zdaniem atmosfera rozluźniała się . Muszę przyznać ,że jest on naprawdę bardzo pozytywną osobą. Dowiedziałam się tylu rzeczy o nim no i vice versa.

Każdego dnia Tom przychodził do kawiarenki i siedział tam dotąd dopóki nie skończyłam swojej zmiany. Następnie zabierał mnie w coraz to nowsze i nieznane mi miejsca.

Pewnego wieczoru zabrał mnie nad piękne jezioro

Usiedliśmy na pomoście i rozmawialiśmy. Zauważyłam ,że się spiął i nie rozmawiał już tak swobodnie ale nie chciałam być wścibska. Jak będzie chciał to sam mi powie. Wstał i pomógł mi to zrobić. Poszliśmy na sam koniec pomostu. Stanęłam i podziwiałam widoki byłam tak zaabsorbowana tym że nie zdawałam sobie spraw co się dzieje dookoła mnie
-Ekhem-odchrząknął po to abym się odwróciła. Zrobiłam to i zobaczyłam ,że chłopak klęczy przede mną -[T.I.] odkąd zobaczyłem cię w tej kawiarni chciałem cię poznawać , chciałem abyś przekonała się do mnie i polubiła mnie takiego jakim jestem naprawdę , starałem się ci zaimponować , każdą chwilę chciałem spędzić z tobą , kiedy nie było cię obok mnie myślałem że zwariuje. Cały czas zastanawiałem się co robisz, o czym myślisz, gdzie jesteś. Stałaś się całym moim światem . I teraz kiedy wiem to już na 100 % nie chcę aby ktoś mnie wyprzedził i zabrał mi cie bo tego bym już nie wytrzymał. Czy ty [T.I] [T.N] zgodzisz się zostać moją dziewczyną ?-zapytał wyraźnie zestresowany a ja , ja nie wiedziałam co odpowiedzieć czułam się jakbym zapomniała języka , nie mogłam wydobyć z siebie żadnego dźwięku więc pokiwałam głową na 'Tak'. Wstał i okręcił mnie wokół swojej osi.

A przecież tamten deszczowy dzień zapowiadał się tak fatalnie nieprawdaż ?

_______________________________________________________________________________________
Witam was moje drogie po długiej przerwie , oczywiście Justyna nie zaprzestała swojej działalności na tym blogu ale ja miałam małe problemy i mało czasu
Ale już jestem ( z mam nadzieję) dobrym imaginem
Komentujcie proszę
/Neytri