środa, 26 czerwca 2013

Gify V

#21
Max: Patrz kochanie mam banany.




#22
[ t.i]: Założe się, że nie umiesz tańczyć.
Nathan: To popatrz i się ucz.
 

#23
Wchodzisz do pokoju.
Max: [ t.i] nie patrz jestem nagi,



#24
Ty: Jay uśmiechnij się.
Jay:


#25
Ty: Chłopcy co wy robicie?
Tom: Pilnuje Maxa, żeby ci nie uciekł.

7. Nathan

Chodziłas jak każdy normalny człowiek do szkoły no i raz było gorzej a raz lepiej , czyli norma w szkole. Byłaś całkiem dobra uczennicą i nie miałaś kłopotów z nauką. W twojej szkole było masę ludzi ,którzy byli bogaci przez co uważali się za lepszych. Nie miałaś powodzenia u chłopaków bo byłaś zbyt przeciętna. Długie włosy zaczesane w małego koczka na czubku głowy,zero makijażu, ciuchy bez jakichś rewelacji a no i czarne kujonki na nosie. Wszystko było normalne póki na twoją ulicę nie wprowadził się pewien chłopak. Kiedy go zobaczylas twoje serce od razu mocniej zabiło. Zakochałas się ale nie miałaś u niego szans. Był z tych bogatszych rodzin. Jak się później okazało dołączył do twojej klasy ale niestety od razu "przygarnęły" go do siebie kręgi popularnych i rozpoznawalnych osób. Lekcje takie same ,dni takie same tylko uczucia inne , z dnia na dzień podobał ci się jeszcze bardziej.
Pewnego pięknego i słonecznego popołudnia ,pod koniec semestru,na którejś z nudnych lekcji przyrody pani omawiała oceny i ewentualne możliwości ich poprawy. Zatrzymała się przy Tym chłopaku:
- Nathanie jeżeli zaliczysz mi ostatni test na ocenę pozytywną wystawie ci czwórkę w innym wypadku wychodzi ci trója. Jakąś osoba z klasy da ci korepetycje . Kto się zgłasza ?
Zgłosiła się cała banda tych bogatych i popularnych ale pani ich nie wybrała bo mieli takie same oceny jak on
- A ty byś nie mogła? - nauczycielka zwróciła się do ciebie
- Mam czas ale...
- To świetnie ! ona cię będzie uczyć
Po wszystkich lekcjach kiedy już prawie dochodzilas do domu ktoś złapał cię za nadgarstek
- dziękuję że się zgodziłas
- nie dziękuj
Odwróciłaś się i poszłaś. Sama nie wiedzialas dlaczego byłaś taka nie miła dla niego. Następnego dnia gdzieś w zacisznym korytarzu ustaliliście że spotkacie się u niego w domu i pouczycie. Miałaś wrażenie że wybrał to miejsce specjalnie aby uniknąć możliwość że ktoś was razem zobaczy.Po lekcjach przebralas się w luźniejsze ciuchy i poszłaś do niego. Zapukalas do drzwi a kiedy się otworzyły weszłaś do środka.
- to z czego będzie cię pytać ?
- no wiesz w sumie nie mówiła z czego tylko tyle że mam poprawić ostatni test.
- aha ok to już wiem z czego.
Nauczyłas go tego tematu a następnego dnia zaliczył test i dostał 4 na semestr z przyrody. W tajemnicy przed wszystkimi poprosił cię abyś pomogła mu w następnym semestrze z przyry. Zgodziłas się. Przez czas korepetycji na które uczęszczał regularnie dwa razy w tygodniu zaprzyjaźniliscie się. Tak ci się wydawało. Następnego dnia przyszedł jak fo tydzień na nauki. Kiedy skonczyliscie omawiać temat zaczęliście rozmawiać o wszystkim i o niczym. Nagle podszedł do ciebie i cię pocałował nic nie myśląc zaczelas oddawać pocałunki. To przerodziło się w wojnę języków. Podczas pocałunkow Nathy masowal twoje piersi i przygniatał sutki. Położył cię na łóżku tak aby być nad tobą ,całował coraz zachłanniej. Powoli pozbywaliście się ubrań. Kiedy lezalas przed nim w samej koronkowej bieliźnie a on był już w samych bokserkach można było zobaczyć że jego kolega był już takich rozmiarów iż ledwo co mieścił się w nich. Postanowiłaś mu ulżyć i jednym ruchem zdjelas je z niego. On aby się odwdzięczyć zdarł z ciebie majtki i stanik po czym wsadził ci swoje trzy palce . Poruszał nimi w górę i w dół podrazniajac twój punkt G. Kiedy skończył ty postanowiłaś zrobić mu dobrze więc wzięłas do ust jego członek i zaczelas go ssać. Widziałas ze sprawiasz mu tym przyjemność. W końcu już nie wytrzymał i obrócił cię tyłem do siebie i mocno w ciebie wszedł. Wygięłaś się w łuk. Po skończonym stosunku pocałował cię namiętnie a ty spojrzałas na zegarek i zorientowałas się że musisz już iść do domu. Pożegnaliście się czułym pocalunkiem i poszłaś.
Następnego dnia w szkole zdałaś sobie sprawę ,że musicie pogadać ponieważ wtedy się nie zabezpieczyliście. Szukałas go na korytarzu ale go nie było już miałaś wychodzić kiedy go zobaczyłas stał z grupką popularnych ,podeszlas do nich i powiedziałas
- Nathan musimy pogadać
- słyszeliście to ona chce ze mną pogadać - wyśmiał cię i udawał że się nie znacie tak dobrze jak to było naprawdę- my chyba nie mamy o czym gadać
Po tych słowach w twoich oczach pojawiły się łzy i smutek. Odeszlas stamtąd najszybciej jak potrafiłas. Myślałas że coś dla niego znaczysz ale się myliłaś.
Przez niego nie przychodziłas so szkoły i unikalas go na wszystkie możliwe sposoby. Nawet zmieniłas szkole bo ktoś rozpowiedział że się z nim przespałaś a on powiedział że to był zakład. Zabolało i to cholernie. Chłopak o dziwo dzwonił do ciebie ale ty zmieniłas numer telefonu.
Pewnego dnia kiedy się uczyłas usłyszałas kłótnie z dołu. Poszłaś podsluchac
- ja do pani córki
- nie na jej- popatrzył na mamę z niedowierzaniem- jest ale za bardzo ja skrzywdziles aby z nią porozmawiać
- mamo porozmawiam i tak nie mam już nic do stracenia
Wyszłam na ganek i zamknęłam za sobą drzwi
* Perspektywa Nathana
- czego chcesz ? - warknęła
- przeprosić
- Wow ! Zebrało się mu teraz na przeprosiny ! Trzymajcie mnie ludzie ! Może mam klekac przed tobą i polkomtel składać w podzięce że jasny pan zechciał się tu pofatygować ?!
- proszę cię ...
- no co ! Teraz to nie masz możliwości mnie ośmieszyć bo już tak umiejętnie to zrobiłeś że bardziej się nie da ! Wszyscy się że mnie śmieją a ty tylko przytakujesz. Po co przyszedłes aby jeszcze bardziej mnie ponizyc? - w oczach pojawiły jej się łzy
- posłuchaj..
- Nie! Ja już nie chce słuchać! Mam dosyć ! Wynosi się stąd i nie przychodź już więcej !- krzyczała . Po tych słowach spuscilem głowę i odszedłem. Spieprzyłem wszystko. Zepsulem jej życie. Nie dziwie jej się że nie chce ze mną rozmawiać.  Każdego dnia przychodzę do szkoly z nadzieją że ją tam zobaczę i za każdym razem się mylę. Nie wiem dlaczego wtedy tak powiedziałem. Może dlatego że nie chciałem stracić tej " sławy" ale straciłem coś ważniejszego ,osobę którą kocham. Już wcześniej chciałem jej to powiedzieć ale nią miałem odwagi. Bałem się. Nie wiem nawet jak bardzo musi czuć się dotknięta tym. Ale zrobię coś aby mi wybaczyla.... Muszę.
* Twoja Perspektywa
Wyszłam na zakupy i zauważyłam że wszyscy się na mnie dziwnie patrzą. Nie wiedziałam o co chodzi. Nagle zauważyłam coś dziwnego na szybie jednego z budynków. Był tam napis a mianowicie :  [t.i.] idź za strzałkami. Na chodniku była pierwsza strzałka prowadziła ona do drzewa, na nim była kolejna a potem kolejna. Tak przeszłam prawie całe miasto za strzałkami. W końcu znalazłam ostatnią którą wskazywała na ... Na altankę ,pięknie przystrojona altankę. Poszłam do niej i nagle ktoś zakrył mi oczy. Odwrocilam się w stronę tej osoby. Okazał się to być Nathan. Chciałam odejść ale on złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie po czym natychmiastowo wpił w moje usta. Staliśmy tak i całowalismy się  póki nie zabrakło nam powietrza
- przepraszam - powiedział i spojrzał mi głęboko w oczy- przeraszam za wszystko co ci zrobiłem. Już dawno chciałem ci to powiedzieć - uklęknął przede mną- Kocham cię ! Zostaniesz moja dziewczyną? - zapytał z wyraźnym zdenerwowaniem wymalowanym na twarzy
- a co jak to jakiś twój  kolejny żart ?
- obiecuje ci że nie. Kocham cię ale zdałem sobie z tego sprawę kiedy już było za późno. Błagam wybacz mi. Błagam
- tak
- ale co tak ?- zbiłam go z pantałyku
- wybaczę i zostanę twoja dziewczyną
W jego oczach pojawiły się iskierki szczęścia. Wstał z podłogi na której cały czas klęczał i wziął mnie na ręce po czym obkręcił wokół własnej osi.
- dziękuję
Zaśmiałam się perliście
- ale wiesz jest taka sprawa...
- co ?
- bo wiesz my się wtedy nie zabezpieczyliśmy i może będą z tego jakieś małe Sykesiki ? - pomachał zabawnie brwiami
- ty jednak głupi jesteś
- Eeeeeej !
- no co ?- zapytałas z miną niewiniątka
- ty się jeszcze pytasz ?! FOCH !
Odwróciłaś się i już chciałaś odejść kiedy coś podniosło cię do góry
- a dokąd to moja panno ?
- no .....
- no ...... ?
- do domu- uśmiechnęłas się zwycięsko
- w takim razie idę z tobą
- a co jak cię ktoś zobaczy?- zapytałaś zadziornie
- to powiem że jesteś moja dziewczyną. Nie obchodzi mnie już opinia innych. Chcę tylko i wyłącznie ciebie Kotku .
___________________________________________________
Taki zboczuch mi wyszedł :P
Dedykuję go wszystkim osobom które czytają tego bloga :*

wtorek, 25 czerwca 2013

Gify z Nathanem *.* IV

1.
Ty: Kto jest najpiękniejszy ?
N: Ty




2. i 3.
Ty: Seksu nie będzie!
N: Żartujesz sobie ?!

Ty: No chyba (uśmiechasz się)
N: Yay

 







4.
Nathan kiedy myśli o nocy z tobą




5.
 Nath zobaczył cię w samym ręczniku




6.
Reporter: Nathan kogo kochasz ?
Nathan: (wskazuje na ciebie)



7.
Nathan: Za chwilę przypalisz mi włosy !



8.
N: Patrzcie jak tańczą mistrzowie 




9.
*Żeby tylko nikt nie zauważył ,że mam babeczkę.Nie oddam jej*




10.
*Zapatrzyłem się na swoją dziewczynę*



Takie tam gify z Nathanem dostajecie ode mnie :>
/Neytri

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Gify III

#15 Reporter : Spałeś wczoraj z [T.I]
Nath:  


#16 Ty: Kochanie co robimy wieczorem ?
Nath:


 

#17 Tom : No siema Maleńka :D
 
#18
Ktoś : Padnij !!
Tom : Ok Spoko :d
#19
Max postanowił trochę poćwiczyć
#20
Siva bawiący się z tb w klubie

6. Siva

Byłaś dziewczyną Sivy Kaneswarana. Nie tego sławnego z gazet tylko twojego Sivy . Takiego prawdziwego. Żyło się wam jak w bajce ale niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy. Pewnego dnia siedziałas w waszym domu na kanapie w salonie i oglądałaś telewizję kiedy usłyszałas ,że ktoś wchodzi do domu to był Seev.
- muszę ci coś powied...- nie dokończył bo zemdlał. Zadzwoniłas po karetkę i kilka minut później razem z sanitariuszami i nieprzytomnym Sivą jechałas do szpitala. Tam położono go na oddział i zrobione niezbędne badania . W tym czasie zadzwoniłas do chłopaków i powiedziałas co się stało. Przyjechali najszybciej jak mogli. Zdążyli idealnie bo w momencie kiedy oni wchodzili na oddział z sali twojego chłopaka wyszedł lekarz .
- Panie doktorze co z nim?
- Pani chłopak ma nieuleczalny nowotwór serca i potrzebny mu przeszczep inaczej nie przeżyje nawet doby.
Załamałas się . Ale wszystko już było dla ciebie  jasne. Sivę zabrano na operacje bo znalazł się dawca. Po kilku godzinach wyjechał już żywy i bezpieczny. Kiedy po kilku dniach wybudził się że śpiączki od razy zapytał o ciebie a chłopcy tylko smutno na niego popatrzyli i podali mu list od ciebie
Drogi Sivo jeżeli to czytasz oznacza to że jesteś już zdrowy a serce się przyjęło. To dobrze . Zastanawiasz się pewnie gdzie teraz jestem . Powiem ci tyle daleko ciałem ale tak naprawdę obok ciebie. Byłeś najlepszym co spotkało mnie w życiu co ja mówię nadal jesteś i będziesz tym jedynym i najważniejszym. Kocham cię , kochałam i kochać będę na wieki wieków. Jesteś wspaniałym facetem i zasługujesz na to co najlepsze . Nie żałuję że to zrobiłam wręcz przeciwnie cieszę się że dzięki mnie ty możesz żyć. Ciesz się życiem póki możesz bo tak łatwo to wszystko stracic ,przekonalam się o tym gdyż w jeden dzień straciłam wszystko ale dałam jeszcze więcej . Podarowałam ci życie więc bie zmarnuj tego proszę.
            Na zawsze kochająca i twoja
                               [ t.i.]

Siva kiedy to przeczytał zaczął płakać i nikt nie mógł go uspokoić. Zdał sobie sprawę ,że on może żyć ale tylko dlatego że ty się dla niego poświęciłas. Oddałas mu własne życie ,własne serce. Teraz jesteście złączeni na wieki i mimo iż nie ma cię przy nim ciałem jesteś przy nim sercem i to dosłownie.

niedziela, 23 czerwca 2013

5. Max

Niespełniona miłość ,banalne piękno czy takie rzeczy istnieją ? To pytanie od wieków zadają sobie ludzie ale żaden z nich nie znalazł na nie odpowiedzi.
Tak samo było w twoim życiu ,wiele rzeczy działo się bez przyczyny i nie dało się ich wytłumaczyć. Miałaś kochającego chłopaka ,który zrobiłby dla ciebie wszystko . Mieszkaliście w Londynie i planowaliście wspólną przyszłość. Dwójkę dzieci ,dom z basenem i wielkim ogrodem , psa ,kota ale wtedy nie zdawałas sobie nawet sprawy jak łatwo można to wszystko stracić.Pewnego dnia Max wrócił bardzo zły z próby z zespołem
- Coś sie stało ?
- A nie widzisz ? Ślepa jesteś ?
- Nie musisz być od razu dla mnie taki nie miły
- A ty nie musisz od razu mnie o wszystko wypytywac
Już nic nie powiedziałas tylko poszłaś do sypialni i zaczelas płakać. Zmęczona ciągłym płaczem usnelas . Zeszlas na dół i zobaczyłas zalanego w cztery dupy Maxa a w okół niego masę pustych butelek po alkoholu. Spróbowałas go obudzić ale nie dałas rady . Postanowiłaś pójść na zakupy i do Nathana wyżalić się. Nath był twoim najlepszym przyjacielem i rozumiał cię bez słów.
Kiedy zobaczył cię w takim stanie od razu wpuścił cię do mieszkania . Pogadalas z nim co podbudowało cię trochę na duchu. Zaproponował ci że na wszelki wypadek pójdzie z tobą do twojego mieszkania gdzie jest Max. To co tam zastaliście przerazilo was . W twoim mieszkaniu oprócz Maxa było chyba z dziesięć gołych kobiet. Z jedną z nich twój chłopak się lizał a druga obciągała mu w tym czasie fiuta. Ty nie wytrzymałas i od razu pobieglas do sypialni i zaczelas się pakować a Nathan doprowadził do porządku kolegę i wyprosili laski z domu. Kiedy schodzilas na dół Max był jeszcze pijany więc Nathan dał ci klucze do swojego mieszkania a sam obiecał doprowadzić kumpla do trzeźwości. Pojechalas do mieszkania przyjaciela i tam przenocowałaś. Następnego dnia napisalas mu tylko kartkę że masz dosyć i wyjeżdzasz po czym wyszlas z budynku .Udałaś się na lotnisko i wzielas pierwszy lepszy bilet o jak najszybszym odlocie.Akurat był on do Manchesteru. Już miałaś przechodzić przez bramki kiedy uslyszalas tak dobrze ci znany głos Maxa. Nie wierzyłaś w to więc odwróciłaś się w tamtym kierunku. W twoja stronę biegł zdyszany chłopak a za nim Nathan
-[t.i] poczekaj , proszę nie wyjeżdżaj
- Max ja nie mogę tu zostać za bardzo mnie zraniłeś
- Byłem pijany..
- Muszę odpocząć i zastanowić się nad swoim życiem
- A jest jeszcze szansa ... Jakakolwiek?
- Pewnie jest ale muszę ci najpierw wybaczyć i się nad wszystkim spokojnie zastanowić. Dlatego muszę wyjechać
- Rozumiem ale pamiętaj że zawsze będę cię kochał
- żegnaj Max . Żegnaj Nathy- uroniłaś łezkę ale nie tylko ty bo i Max i Nath płakali
Nie wiedziałas ,że stanie się coś tak okropnego bo pewnie gdybyś wiedziała to nie wsiadałabyś do samolotu.Kiedy byliście już nad ziemią okazało się że wlecieliscie w burzę. Jeden z piorunów uderzył w maszynę i cały system padł a samolot rozbił się o góry znajdujące się na przeciwko. Nik nie przeżył.
Miesiąc później odbył się twój pogrzeb . Dopiero wtedy Max zdał sobie sprawę z tego co zrobił ale niestety to nie przywróci ci życia. Jako że Nath był twoim najlepszym przyjacielem o twoją śmierć obwiniał Maxa a ten w efekcie się załamał. Kilka dni po pogrzebie poszedł do łazienki wyjął z górnej półki żyletkę i podciął sobie żyły. Na ręce napisał żyletką " Na zawsze razem" i zmarł na miejscu. Kiedy chłopcy go znaleźli było już za późno i nic nie dało się już zrobić . Odszedł.Odszedł tak jak ty z tego świata śmiertelników, aby połączyć się z tobą w świecie wieczego spokoju. Teraz patrzycie razem z góry na waszych przyjaciół i pomagacie im aby nie popełnili tych samych błędów co wy.

4. Nathan

Wszyscy przecież dobrze wiedzą ,że przyjaźń pomiędzy dziewczyną a chłopakiem tak naprawdę nie istnieje i że to tylko mity o tym że jednak jest inaczej.Bo w końcu i tak jedna że stron zakochuje się w tej drugiej. Przekonałaś się o tym na własnej skórze. Miałaś takiego wiernego i oddanego przyjaciela, takiego swojego BFF można powiedzieć. Znaliście sie od piaskownicy i dosłownie wszystko robiliście razem. Nawet chodziliscie do jednej klasy .Przyrzekliście sobie ,że nie zakochacie się w sobie. Pewnego dnia po lekcjach wybrałaś się do parku i usiadlas na ławce. Rozmyślałaś o wszystkim i zdałaś sobie sprawę ,że zakochałaś się w swoim najlepszym przyjacielu. W parku zawsze było dużo ludzi ale akurat jego się nie spodziewałas. Już miałaś do niego podejść kiedy zobaczylas ,że podeszła do niego jakaś dziewczyna i zaczęli się oni namiętnie całować . Rozpłakałaś się i tak aby cię nie zauważyli wyszlas z parku. Wbiegłaś do domu i rzuciłaś się na swoje wielkie łóżko zatapiając głowę w poduszce. Rozkleiłaś się totalnie. Teraz marzylas tylko o tym aby być sama. Niestety zadzwonil dzwonek do drzwi i musiałaś wstać otworzyć. Kiedy tylko uchylilas drzwi pożałowalas ,że to zrobiłas. Za nimi stał uśmiechnięty od ucha do ucha Nathan.
- Ej kobieto co ci się stało ? - zażartował
- Nic ważnego twojej uwagi-odburknęłaś
- Ej co ci jest ? Mogę wejść ?- wprawdzie chciałaś być sama ale go wpuściłas. Skierowałas się na górę i znowu zanurzylas się w poduszkę .
- Nie powiesz swojemu najlepszemu przyjacielowi?
- Naprawdę chcesz wiedzieć ?- pokiwał twierdząco głową- Ok
Odetchnęłas głęboko i zaczelas mówić
-Nathan ja wiem że coś sobie obiecaliśmy ale ja nie jestem w stanie już tego ukrywać.Ja się zakochalam w tobie
- CO ZROBIŁAŚ ?! JAK MOGŁAŚ ?! NIENAWIDZĘ CIĘ ! ZNIKNIJ NA ZAWSZE Z MOJEGO ŻYCIA !-wszystko to wykrzyczał ci prosto w twarz. Nie wytrzymałas i rozpłakałaś się. On tylko wstał i wyszedł ,uslyszlas jeszcze trzask drzwi wejściowych co oznaczało iż wyszedł z twojego domu. Postanowiłaś zrobić tak jak tego sobie życzył ,zniknąć z jego życia raz na zawsze. Spakowałaś walizki i już następnego dnia pojechałas taksówką na lotnisko. Nie miałaś celu swojej podróży ani domu w którym moglabys zamieszkać. Poszłaś na żywioł. Postanowiłaś polecieć do Londynu. Wykupilas bilet i odleciałas . Kiedy byłaś już w chmurach uroniłaś kilka łez.
Od tego momentu minęły już prawie dwa lata. Zamieszkałaś na stale w Londynie i znalazłaś tam pracę. Tam żyłas. Z nim się już więcej nie spotkałaś . Słyszałas tylko że teraz jest sławny i ma swój zespół . Na pewno jest szczęśliwy. Wasze drogi się rozeszły i już nie mają szansy zejść . Widocznie tak musiało być...

sobota, 22 czerwca 2013

Takie tam *.*

Zdjęcia z cytatami naszego Nathana własnoręcznie robione :D




 I jeszcze jedno z moich ulubionych zdjęć 
Tak właśnie zdają na prawko członkowie #TWFanmily


 Miłego SivaSaturday życzę wszystkim odwiedzającym tego bloga :*
/Neytri

3. Tom

#TOM

Siedziałaś na ławce w parku i rozmyślałaś o tym, co się stało w ostatnich tygodniach. Byłaś smutna, ponieważ twojego chłopaka, którego kochałaś, nakryłaś na zdradzie z Twoją najlepszą przyjaciółka. Byłaś załamana. Rodzice się Tobą nie interesowali, musiałaś sama sobie radzić. Zawsze miałaś pod górkę. Nagle usłyszałaś kroki. Podniosłaś głowę. Ujrzałaś JEGO. Swojego byłego. Chciałaś uciec, lecz on nie dawał ci szansy.
- Daj mi spokój- krzyczałaś.
- Zamknij się, albo pożałujesz- Nadal krzyczałaś, więc chłopak uderzył Cię w twarz.
- Ała- krzyczałaś.

Nagle obok Ciebie zjawił się wysoki brunet z kolczykiem w uchu. Mimo,że go nie znałaś, czułaś, że przy nim będziesz bezpieczna.Chłopak do Was podbiegł i odsunął Twojego byłego od Ciebie. Gdy nieznajomy zajmował się chłopakiem, ty  pobiegłaś do najbliższej ławki i upadłaś na nią płacząc.  Czułaś, że całe Twoje życie jest do bani. Nagle poczułaś, że ktoś lekko, lecz stanowczo Cię obejmuje. Przestraszyłaś się i spojrzałaś w górę.. To był ON. Chłopak, który Cię uratował.
- Dziękuję- powiedziałaś nadal płacząc.
-Cii. Nie płacz jż. Przy mnie będziesz bezpieczna- odpowiedział i mocniej Cię przytulił

/ Mój pierwszy imagin. Proszę o wyrozumiałość Justyna Sykes

Gify II

#11
Rzucasz coś Sivie on jednak tego nie złapał :

#12

Piwo od [t.i.]  mniam !


http://25.media.tumblr.com/e1563d0db27224bce364dbd7c22c52ba/tumblr_mh9y81I8xj1r603f7o3_250.gif     


#13
Ty- Chłopaki jak wyglądam w tej sukience ? - pytasz wchodząc do pokoju
Tom- Siva jest znawcą !
Sev- Jest ok !
Jay -Ten materiał źle ci leży na cyckach...

  


#14

Reporter - Nathan powiedz nam coś o piosenkach z nowej płyty.
Nathan- ….
R-….  
N-…..
Siva- Nathan ??
N-…..
Sev-Proszę mu wybaczyć zapatrzył się na swoją dziewczynę…

         

 

piątek, 21 czerwca 2013

2. Jay

W ciągu ostatnich dni wiele rzeczy wydarzyło się w twoim życiu . Chciałaś od wszystkiego odpocząć i w tym celu wykupiłaś lot do Hiszpanii. Spakowałaś się i następnego dnia zwarta i gotowa wyruszyłaś na podbój obcego kraju. Na lotnisku był dziwny szum i zamieszanie ale nie zwracalas na niego uwagi. Po odprawie celnej i przejściu prze bramki kontrolne Udałaś się już do samolotu. Usiadlas na swoim miejscu i zatonęłaś w muzyce. Po chwili gdy samolot już wystartował dosiadl się do ciebie chłopak o bardzo bujnych lokach.
- hej czemu siedzisz tak samotnie samotna ?
- samotnie samotna powiadasz , a tak jakoś a ci cię do mnie sprowadza nieznajomy ?
- jaką gapa ze mnie - zrobił face palma- Jay jestem
- miło mi [t.i]
- piękne imię dla pięknej dziewczyny- zarumieniłaś się - nawet rumienisz się pięknie.czy będziesz miała coś przeciwko jeśli posiedzę sobie z tobą ?
- nie wręcz przeciwnie , będzie mi bardzo miło :)
Siedzieliśmy razem i rozmawialiśmy na przeróżne tematy. Gadalo nam się tak dobrze ,że nawet nie zauważyliśmy że już dolecieliśmy na miejsce. Pozegnalam się z chłopakiem i ruszylam w stronę hotelu. Recepcjonista juz w hotelu podał mi klucz i powiedział że przez kilka dni będą tu mieszkać jakieś gwiazdy i może to spowodować kilka utrudnień za które bardzo przepraszają.
Udała się do pokoju gdzie zostawilam swoje bagaże po czym udalam się na zwiedzanie miasta. Po kilku godzinach postanowiłaś wrócić już do hotelu. Po długiej i męczącej wycieczce po mieście postanowiłaś zrobić sobie relaksującą kąpiel z pianą. Kiedy twoje palce wyglądaly już jak rodzynki wypuściłas wodę ,zalozylas szlafrok i wyszlas z łazienki. Już chciałaś udać się spać kiedy do drzwi zapukał ktoś. Poszlas otworzyć a twoim oczom ukazał się chłopak z samolotu
- o hej co ty tu robisz ? - zapytał
- przylecialam pozwiedzać  . Ci cię do mnie sprowadza ?
- czy masz może plasterki ?
- mam poczekaj-powiedzialas po czym skierowałas się do walizki w poszukiwaniu plastrów. Po dłuższej chwili znalazłaś plastry w misie i podalas chłopakowi
- a coś ci  się stało ?
- nie ale moi współlokatorzy rozcieli sobie palce i ktoś musi ich " posklejać " i jak zwykle padło na mnie
- aha a ile was tam jest ?
- Pięciu
- Uuu no to gratuluję będziesz miał niezłą noc
- wiem, dobra spadam bo jeszcze coś rozwalą
-pa
Pożegnałas się z Jayem i pognałaś spać.
Nazajutrz rani kiedy przechodziłas obój recepcji ,mężczyzna tam pracujący zatrzymał cię mówiąc iż została tam zostawiona przesyłka dla ciebie . Z zaciekawieniem otworzylas kopertę a z niej wyleciał bilet na dzisiejszy koncert niejakiego The Wanted. Ucieszylas się ,podziekowalas mężczyźnie i skierowalas się na górę aby przyszykować się na wyjście. Punktualnie o czasie byłaś gotowa aby podbić publiczność na koncercie. Nie wiedzialas jednak od kogo dostalas bilet.Miałaś bilet w drugim rzędzie pod sceną. Nagle na scenę weszło pięciu chłopaków ..... Zaraz zaraz to był Jay i ci jego koledzy o ile się nie myliłaś. Po czym ich poznałaś ? Mieli plasterki w misie na palcach :D
Zaczęli śpiewać piosenki , spodobał ci się ten zespół a najbardziej piękny i idealny głos Jaya. On co chwilę sprawdzał czy jesteś w miejscu w którym być powinnaś i za każdym razem wasz wzrok się spotykał. Na już sam koniec koncertu Jay wygłosił mowę
- dziś na koncert zaprosiłem wyjątkową dziewczynę, dziewczynę w której się zakochałem chociaż znam ją dopiero parę dni. Oczarowała moje serce. [T.I.] Dziękuję ci że przyszłaś.
Po tej mowie chłopcy zeszli ze sceny a ty skierowałaś się w stronę wyjścia. Już miałaś wsiadać do taksówki kiedy nagle za rękę złapał cię jakiś ochroniarz. Powiedział ,że masz iść za nim. Nic nie mówiąc poszłaś za mężczyzną. Zaprowadził cię za scenę i kazał kierować się śladem róż o_O
Zrobiłaś co kazał . Róże zaprowadziły cię na dach budynku. Tam twoim oczom ukazał się pięknie przystrojony stół za którym siedział Jay . Kiedy cię zobaczył od raz podszedł do ciebie i pomógł ci usiąść . Jedliście przygotowany prze niego posiłek śmiejąc się z żartów i rozmawiając na wszelakie tematy. Nagle chłopak wstał i uklęknął przed tobą na kolano. Twoje serce przyspieszyło
-[T.I.] wiem że znamy się niedługo ale zakochałem się w tobie i chce się śmiać,żartować tylko z tobą a codziennie rano budzić się wiedząc że man przy sobie najwspanialszą dziewczynę na świecie . Zostaniesz mogą dziewczyną ?- to ostatnie zdanie wypowiedzial ze strachem w głosie
- Jay ja...
- wiedziałem że się nie zgodzisz ,zrobiłem z siebie totalnego idiotę ..- pewnie jeszcze długo gadałby takie bzdury gdyby nie to że ty wstałaś że swojego miejsca ,podeszlas do niego i mocno wpiłaś się w jego usta . Po chwili oderwaliście się od siebie a on zapytał
- czy to znaczy ,że się zgadzasz ?- pokiwałaś twierdząco głową a in podniósł cię i obkręcił wokół własnej osi.
- tak właśnie poznałam twojego tatę
- to było takie romantyczne mamo - powiedziała wasz mała córeczka a ty się zaśmiałaś. I żyliscie długo i szczęśliwie . Oczywiście w pełnym składzie :D

środa, 19 czerwca 2013

Gify I

Gify :

#1 Nathan - [t.i.] zdradza Maxa ze mną
Max -WHAT ??!!
Nathan- żartowałem , ale chciałbym żeby tak było ...


http://24.media.tumblr.com/4e1e420b0017dcd462efae9416be2612/tumblr_mg0t7ett411rju8y3o2_250.gif



#2


Jesteś na mini koncercie TW.Właśnie dowiedziałaś się przez sms,że twoja ukochana babcia umarła.Zaczynasz płakać,masz nadzieje że nikt nie widzi.Jednak Nathan to zauważa..*







#3


Max -Jestem ciasteczkowy potwór !

http://media.tumblr.com/tumblr_mcvp2qeghG1rnc0rv.gif



#4
Wszyscy-Nie nie umyjemy naczyń !



Tumblr_mh08twwc6h1qcdtypo2_500_large


#5


Ty-Dobra kto zabrał moje ciuchy ?! - krzyknęłaś wkurzona wychodząc z łazienki w ręczniku.
http://25.media.tumblr.com/a39a91dc5680307d9df3564598cd96fb/tumblr_mgs220rOUf1rhrjnuo2_500.gif


#6
http://25.media.tumblr.com/a41a6e3d630b42e62edc22ac78d75aac/tumblr_mh16bj2X6i1s2qp1yo1_250.gif

*jeśli by był bez ubrań *
N-Ktoś idzie.O kurcze muszę się zasłonić, a nie to [t.i.]


#7


http://25.media.tumblr.com/444ef7e7c3b238d7caf0258b005326c3/tumblr_mh04b4T5bh1qbogdmo1_400.gif

N- [t.i] !! lecę do ciebie, nie ubieraj się jeszcze i zostań w łóżku, mam kondomy !!


#8


http://25.media.tumblr.com/a0f5d7e0b264721ee47ad79d8b832e6a/tumblr_mf5prcusLv1rkx28ho1_250.gif

N-Tt.i] !!! Nie dam sam rady pomóż mii !!


#9



Siva próbował cię przestraszyć :


#10

Tom: Dalej pchaj wieź mnie do [t.i]
Max :



Mam nadzieję, że się podobają/ Justyna Sykes

wtorek, 18 czerwca 2013

1. Nathan

Byłaś dziewczyną ,która w życiu ma zawsze pod górkę.Matka zmarła 4 lata temu a ojciec to alkoholik.Za każdym razem kiedy wracasz do domu boisz się o swoje życie .Wszyscy się z ciebie wyśmiewali i ci dokuczali.Pewnego dnia wracałaś ze szkoły do domu i kiedy tylko otworzyłaś drzwi wejściowe usłyszałaś krzyk ojca

-Przyszłaś wreszcie ,ile można czekać? Idź mi po piwo bo się skończyło-powiedział

-Nie pójdę -kiedy tylko to powiedziałaś znalazł się przy tobie i uderzył cię w twarz

-Jak śmiesz mi odmawiać!Rób co ci każę!-krzyknął i jeszcze raz cię uderzył

Pobiegłaś na górę i zamknęłaś się w łazience.Z górnej szafki wyjęłaś żyletkę i przejechałaś nią sobie po żyłach.Zabolała i to cholernie ale po chwili przestało a ty poczułaś ulgę.To było twoje odstresowanie się  od swoich problemów.Robiłaś tak za każdym razem kiedy na ciebie krzyczał a działo się to codziennie.Miałaś już blizny na całym przedramieniu.Któregoś dnia jednak posunął się za daleko .Weszłaś do domu gdy poczułaś nagle dotyk na swoich biodrach .Odwróciłaś się a on zaczął cię zachłannie całować,już zaczął się dobierać do twojej bluzki kiedy ty jakimś cudem wyrwałaś się z objęć i uciekłaś z domu.Biegłaś cała zapłakana przez ulice Londynu.Usiadłaś na moście i spuściłaś nogi w dół i rozpłakałam się jeszcze bardziej.Nagle poczułam dotyk na moim ramieniu.Odwróciłam się w tamtą stronę.Zobaczyłam bardzo przystojnego chłopaka z pięknymi niebiesko-zielonymi oczami i grzywką postawioną na żelu do góry.

-Czemu taka ładna dziewczyna jak ty siedzi tutaj sama i na dodatek płacze ?

-Bo ma życie do bani-chłopak usiadł obok ciebie  przypatrywał ci się w milczeniu

-Czemu się tak na mnie patrzysz ?-zapytałaś w końcu

-Bo jesteś piękna i nie mogę przestać

-Nie martw się nie musisz mi poprawiać humoru możesz iść i się mną nie przejmować

-Nie próbuję poprawić ci humoru mówię tylko to co widzę

-Tsa... a resztą nie ważne-odwróciłaś głowę i wstałaś po czym odeszłaś stamtąd zostawiając go samego

-Poczekaj !-dogonił cię -Czemu już idziesz ?

-Bo tak-odpowiedziałaś bez emocji

-Jesteś jak zagadka ,którą chciałbym rozwiązać

-Ta nawet nie ma czego dowiedziałbyś się tylko ,że jestem dziewczyną z masą kompleksów ,niechcianą przez nikogo,wyśmiewaną przez rówieśników,popychaną prze ojca o ile można go tak nazwać dowiedziałbyś się jeszcze ,że prawie zostałam zgwałcona przez własnego mojego prawnego opiekuna ,że 4 lata temu zmarła mi matka i że tnę się za każdym razem kiedy ON na mnie nawrzeszczy albo mnie znów pobije ,czyli codziennie.Dzięki temu wyglądam jak kaleka i to do tego brzydka,niechciana i poniżana.Gdybyś próbował mnie rozwikłać właśnie tego byś się dowiedział ale ja nie chce być dla nikogo problemem już wystarczy ,że mój własny ojciec za coś takiego mnie uważa.Gdybyś próbował to zrobić sam byś się kimś takim stał a tego nie życzę nawet wrogom.-powiedziałaś to na jednym wdechu .
Kiedy skończyłaś zauważyłaś że chłopak wpatruje się w ciebie z szeroko otwartymi oczami.Odeszłaś od niego kiedy byłaś już na tyle daleko od tego miejsca obejrzałaś się za siebie, nadal tam stał z szeroko otwartymi oczami .
Poszłaś do miejsca zwanego domem i od razu skierowałaś się do swojego pokoju ,drzwi zamknęłaś na klucz i zasnęłaś.W nocy obudziłaś się bo zachciało ci się pić ,zeszłaś na dół i nalałaś picia do szklanki.Nie zauważyłaś jak do pomieszczenia wszedł twój ojciec.

-Gdzie byłaś przez cały dzień?-zapytał

-Nie twoja sprawa-odszczekałaś się mu

-Jak śmiesz tak do mnie mówić-uderzył cię w twarz tak mocno ,że aż upadłaś na ziemię

Podniosłaś się i pobiegłaś do łazienki.Znowu to zrobiłaś ,pocięłaś się.Wybiegłaś z domu i poszłaś w to samo miejsce ,w którym spotkałaś nieznajomego chłopaka.Usiadłaś na moście i zaczęłaś ponownie płakać.Sytuacja się powtórzyła.Ty płakałaś a on podszedł do ciebie i położył ci rękę na ramieniu,odwróciłaś się i w tym momencie on przytulił cię i wyszeptał ci do ucha

-Tym razem nie pozwolę ci już odejść.

__________________________________________________
Proszę o wyrozumiałość to mój pierwszy imagin :*
/Neytri

Wprowadzenie :D

Po pierwsze chciałam was powitać na moim blogu z gifami i imaginami dotyczącym The Wanted.Będę tu dodawała takie krótkie historyjki można powiedzieć :P Mam nadzieję ,że się spodoba.

Po drugie chciałam wprowadzić taką zasadę ,że jeżeli ktoś przeczytał imagina to go komentuje.Możliwe ,że o tym nie wiecie ale to bardzo motywuje.

Jeżeli ktoś zainteresowany jest przeczytaniem opowiadania o The Wanted pisanego w rozdziałach to zapraszam na mojego drugiego bloga tw-fanblog.blogspot.com 

To chyba wszystko co do spraw organizacyjnych ,jeżeli ktoś chce dedyka to niech pisze w komentarzach :)
/Neytri